„ Smoczek”     Regina Markun

 

Na łące pod drzewem między kamykami

leżało jajeczko z białymi paskami

w słoneczną pogodę gdy wiatru nie było

z jajeczka zwierzątko główkę wychyliło

Za główką się łapki z jajka wydostały

i ogonek i brzuszek jeszcze bardzo mały.

A wszystko uroczo różowe i w paski

i nóżki ,i brzuszek, i ogonek płaski  .

Małemu stworkowi dziwi się jaszczurka

spłoszona przez ptaka w trawę dała nurka

Żabka  też się z uwagą malcowi przygląda

co to jak świąteczna pisanka wygląda .

Rozejrzał się wkoło różowy zwierzaczek

Zmarszczył mu się nosek, buźka no i płacze.

Poczuł się samotny w takim wielkim świecie.

Był taki malutki , takie smocze dziecię.

Pocieszać go wówczas poczęły zwierzaczki.

Nosiły mu piórka , nasionka , cudaczki...

Wreszcie nadleciała jedna z wielu sroczek

i przyniosła malcowi co ? Dziecięcy smoczek.

Miał więc smoczek smoczka , smutków ukojenie.

Ta nie zwykła dla zwierząt zabawka jest w cenie

więc sroka zapłaty żąda od zwierzątka.

Ma zabawiać w gnieździe sroczyne pisklątka

Straszną awanturę sroka wywołała.

Więc obrońcą malca jaszczurka została.

Reszta zwierząt poparła jaszczurki starania

i oszustkę srokę od malca odgania.

Karmili go później listkami i trawą,

poili go wodą ,uczyli zabawą,

aż maluszek wyrósł na wielkiego smoka.

Już do swego gniazda nie porwie go sroka.

I w przyjaźni wielkiej z wszystkimi tymczasem

na swych smoczych skrzydłach fruwa ponad lasem.

 

 

kwiecień 2004 r.