"Na tydzień przed klasówką z matematyki"

napisała i przysłała do bajki.com Małgorzata Turowska: 

******

Borutko był małym diabełkiem, który miał nietypową dla diabłów cechę – był dobry. Zawsze, gdy próbował uczynić coś złego efekt końcowy był odwrotny. Toteż stawał się coraz bielszy. Żeby starsze diabły nie poznały, że Borutko nie wykonuje swojego planu czynienia ludziom zła, musiał przed każdym spotkaniem z nimi brudzić się w sadzy, by wyglądać na „czarnego ze złości”. Pewnego razu, gdy tak stał przy piecu ze swym starszym kuzynem Ściągaczem, przyszedł mu do głowy iście diabelski pomysł. Za tydzień w klasie jednego ancymona z 5b (Paweł mu było na imię) miała być klasówka z matematyki. To, że Paweł będzie ściągał było pewne jak w banku. Bardziej jednak zależało Borutkowi, aby nakłonić do ściągania jego przyjaciela Tomka. To byłby dopiero sukces. Wszystkie diabły sczerniały by z zazdrości. Pochwalił się tym pomysłem przed Ściągaczem.

 

Tu Kliknij ---> i poczekaj na nastepną stronę.

bajki.com